niedziela, 18 marca 2012

Wczorajsze spotkanie

W ten weekend odbywaja sie w Mediolanie targi rekodziela. Wczoraj udalo mi sie tam pojechac. Widzialam te targi juz w zeszlym roku i chociaz nie bylo za wiele do ogladania to ucieszylam sie na dzien 'wolny' od rodziny i domowych obowiazkow. No i mialam bardzo fajne spotkanie. Stali czytelnicy mojego bloga pamietaja, ze w styczniu dostalam gazety od Ewy mieszkajacej we Wloszech. No i wczoraj udalo nam sie spotkac! Ciszylam sie jak dziecko bo w koncu moglam sobie pogadac po polsku... Spedzilysmy troche czasu na targach a potem pojechalysmy do centrum gdzie kupilam sobie 'The world of cross stitching'. Moj pierwszy numer. Wszystkie angielskie gazety znam z internetu, mam schematy ale miec gazete to co innego. A tu gdzie mieszkam nie mam do nich dostepu.
Spedzilysmy bardzo milo dzien i mimo, ze Ewa w kwietniu sie przeprowadza to pewnie sie jeszcze spotkamy. Moze kiedys na zakupach 'hafciarskich' bo Ewa to zna wszystkie sklepy w Mediolanie i okolicach...

W podziekowaniu za gazety wyszylam zawieszke marki Renato Parolin. Wyszylam ale uszyc jakos nie moglam... Ja, krawcowa, ktora szyc nie lubi...
Ale nasze spotkanie bylo pretekstem do uszycia.
Do paczuszki dolaczylam mulinki do wyszycia torby, tej, ktora robie. Tak wiec wymienilysmy sie mulinkami. Dolozylam tez kawalek materialu na ktorym zawsze wyszywam:


Tutaj Renato Parolin:


Obowiazkowo moj 'mocny punkt' czyli woreczek lawendowy:


I jeszcze zakladka:



Wrocilam do domu zmeczona ale bardzo zadowolona!

Dziekuje Wam za komentarze i odpowiedzi dotyczace wymiany 'mulinkowej' Jak tylko uporzadkuje i wyszyje te, ktore mam dam Wam znac...

6 komentarzy:

  1. O! Fajne takie spotkania na zywca, nie? A prezenciki przygotowalas super! Mam nadzieje, ze mozemy liczyc na jakas relacje z targow:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Wspaniałe prezenty, przepiękne ;o)

    OdpowiedzUsuń
  3. Świetne prezenty. Miło takie cudeńka z duszą wykonane dostawać. Zrobiłaś piękną robotę :)

    OdpowiedzUsuń
  4. I to ja jestem ta szczesciara :)
    Juz nie moge sie doczekac kiedy uporam sie z ta przeprowadzka, wtedy znowu wezmiesz urlop od rodziny i pojedziemy na zakupowe szalenstwo po mediolanskich sklepach i nie tylko :)

    OdpowiedzUsuń