I aniolek na osiolku:
Teraz znikam... Na dwa, trzy tygodnie. Wyjezdzam odpoczac... Jezeli wakacje z malymi dziecmi mozna nazwac odpoczynkiem... Ale nawet jezeli nie odpoczne to zmienie na troche otoczenie, powietrze i troche powygrzewam sie w sloncu Kalabrii.
Od literek chce tez odpoczac, co nie znaczy, ze torba z haftami nie zostala juz przygotowana... Chce porobic troche woreczkow na lawende. We wrzesniu chcialabym poszukac kilka sklepow gdzie moglabym je sprzedac. I zabieram tez kawki, mam nadzieje, ze troche uda mi sie ich zrobic... Chociaz najchetniej zabralabym wszystkie nici, schematy i pudlo z haftami. Bo nie lubie sie z moimi rzeczami rozstawac...
Nie wiem jak bedzie tam z internetem, jezeli sie da to chciaz raz zajrze co sie u Was dzieje...
Teraz znikam... 'ZAMKNIETE Z POWODU URLOPU' Ciao!!!
