środa, 20 lipca 2011

Literka E i plumcake

Prace nad kolejna literka posuwaja sie naprzod. Dzis rano wzor prezentowal sie tak:


Zaraz po obiadku zabieram sie do pracy.

W niedziele w ramach 'oderwania' sie od literki zrobilam maly pinkeep. W tygodniu wysle go do siostry na urodziny. Wyszywajac go przypomnialam sobie, ze mialam zamowic sztalugi do pinkeep'ow...



Witam tez nowe osoby obserwujace. Tak wiec moj blog obserwuje okragla liczba stu osob!

piątek, 15 lipca 2011

Dla naszych dzieci

W komentarzach pod ostatnim postem Marina napisala, ze i dla swoich corek musi wymyslec jakies obrazki.
I pomyslalam sobie zeby Wam pokazac co ja zrobilam z okazji narodzin moich dzieci.
Ten powstal w roku 2009, zrobilam go dla Diego na jego pierwsze urodziny.


Ten powstal wczesniej, Luca urodzil sie w roku 2007.


We Wloszech z okazji narodzin dziecka wywiesza sie 'fiocco' (fiokko) czyli kokarde. Blekitna albo rozowa. Kokardy mozna kupic najrozniejsze, czasami te kokardy nie przypominaja nawet kokard... Wywiesza sie je na drzwiach wejsciowych np na klatke schodowa, furtkach w domkach jednorodzinnych, tak aby kazdy mogl je zobaczyc.
Ta dla Diego jest w ksztalcie barki...


I dla Luki, w ksztalcie serca...


Postepy w wyszywanej literce w kolejnym poscie...


wtorek, 12 lipca 2011

Dzis tylko zdjecia

Wrocilam do domu. Przez tych kilka ostatnich dni nie udalo mi sie wyszywac. Nawet w samochodzie nic nie robilam...
Ale dzis chcialam Wam pokazac kilka prac kuzynki mojego meza. To ta sama osoba, ktora daje mi litery do wyszywania. Bylismy u niej w sobote i porobilam zdjecia jej prac. To zaczynamy...
Pierwsza praca to istne cudo. Wyszyte na lnie kolorem bordowym. Obraz wisi nad antycznym meblem co razem wyglada rewelacyjnie.





Alfabet 'cytrynkowy'. Wiecie, ze ja tez lubie te motywy... Obrazek wyszyty w 1996 roku.


Kotek wisi w jak to nazwac? Pomieszczeniu gospodarczym? Jest tam pralka, suszarka oraz wszystkie rzeczy potrzebne do wyszywania, decoupage'u itp.


Obrazeczek wiszacy w jednym z korytarzy. Wyszywany krzyzykami i polkrzyzykami.


Kolejne arcydzielo... Koty w czterech porach roku. I zrobiony maly dywanik. Az zal po nich chodzic...






Misie dla najstarszej corki...


Ten jest dla sredniej...


I ten dla trzeciej, najmlodszej...


A to 'mebel ogrodowy', wisi w sklepie gdzie sprzedaje miod. Sam schemat juz znacie...



Odile - come ti ho detto... pubblico le tue foto... E grazie della bellissima giornata!!!

poniedziałek, 4 lipca 2011

Cytrynki


Cytryny w koncu zrobione! Dzis zrobilam ostatnie backstitche i je uszylam. Nie mialam jakos ochoty na ich skonczenie tak wiec musialy sobie poczekac. I gdyby nie to, ze w srode wyjezdzamy na kilka dni i zawioze tez te lapki, to kto wie kiedy bym je skonczyla. Bardzo lubie wyszywac ale jak musze usiasc i cos uszyc jestem z zaodu krawcowa...) to juz gorzej. No ale czasu juz za duzo nie mialam wiec dzis je skonczylam. Mam nadzieje, ze sie spodobaja...

Zaczelam tez literke. Wczoraj wedlug moich planow mialabym niedziele na wyszywanie czegos dla mnie (czytaj kawki). Ale w tygodniu za duzo nie wyszywalam wiec wczorajszy dzien przesiedzialam nad literka.

Co do wyjazdu... Czasu na wyszywanie zbyt duzo pewnie nie bedzie ale zawsze cos trzeba ze soba zabrac. Wlasnie przygotowalam material na sliniaczki potrzebne we wrzesniu do przedszkola. Bede miala dwa przedszkolaki wiec trzeba zrobic 10 sliniaczkow, po 5 dla kazdego. Powoli, powoli zaczne wyszywac, potem trzeba bedzie je uszyc... Wyszycie imion nie jest trudne, bede mogla wyszywac nawet w samochodzie... Moj maz puka sie w glowe jak wyszywam w samochodzie...


wtorek, 21 czerwca 2011

Weekendowo chociaz dzis juz wtorek


Sobota pada... Niedziela juz nie ale i tak siedzimy w domu. Moj ukochany przedszkolak ma ospe... Wiec co sie robi? Wyszywa sie!!!
Zdjecie u gory to nowy haft, chociaz wiele z Was juz go zna. Dzieki Mysi z http://mysiowyzakatek.blogspot.com/ mam schemat... Chociaz Mysia nie powinna sie dzielic schematami bo sa za ladne i czlowiek od razu chce je wyszywac... Zartuje oczywiscie... Dziekuje Ci bardzo za schemat...
Juz pisalam Wm kiedys, ze jestem leworeczna w zwiazku z czym wyszywam 'od konca'. To kawka ostatnia, ta z dolnego prawego rogu. Powiedzialam sobie, ze mimo zamowien jakie mam, niedziele bede poswiecac na wyszywanie czegos dla mnie. I tak w niedziele powstala kawka. Bardzo fajnie sie wyszywalo i bardzo mi sie podoba.
W sobote poukladalam sobie moje rzeczy, nici, materialy, hafty itp... W kartonie znalazlam nastepujace prace, ktore wolaja o skonczenie:
1) Mebel ogrodowy:


2) Cztery pory roku:


3) Greek Window Powella:


Do tego dochodza juz przyciete materialy na inne rzeczy: zakladki, woreczki...
Chcialam tez wyszyc jeszcze raz Madame Butterfly, tym razem dla mnie.

Rano musialam poleciec do pasmanterii po dwie brakujace mulinki do skonczenia cytryn. I oczywiscie musialam cos sobie kupic



Zaczelam tez kolejna literke ale zdjecia nastepnym razem.

Misiabe pytala mnie o lawende. Ja moja kupilam w sklepie zielarskim. Zaplacilam 4 euro za 100 gram. Lawenda jest leciutka wiec wystarczy mi na zrobienie ok 8 - 10 woreczkow.

I jeszcze odpowiadam na pytania dotyczace liter. Nie sa to moje litery, wyszywam je na zamowienie. Zamowila je kuzynka meza. Co z nimi zrobi? Z tego co wiem chce je potem wszystkie oprawic i powiesic. Schematy kupila ponad 5 lat temu w sklepie internetowym i juz wtedy kosztowaly ok 15 euro jeden... Kiedys szukalam te schematy ale ich nie znalazlam, moze ich juz nie ma.

środa, 15 czerwca 2011

Po trochu...


wszystkiego co sie robi w tych dniach. Zdjecie u gory to skonczone wczoraj wieczorem cytrynki. Dzis zaczelam kolejne.
Wczoraj rano uszylam woreczki na lawende, potem zostaly wyslane razem ze skonczona literka D.


Dzis po poludniu zabralam sie za zrobienie kartki. Bo dni uciekaja, za tydzien konczy sie przedszkole a ja potem zostane na lodzie. Tak jak myslalam, do zrobienia katrki uzylam papieru zoltego. Na zdjeciu kolor wyszedl zupelnie inny.


Wczoraj dostalam tez przesylke z kolejnymi dwiema literami do wyszycia - E i F. Do tego material, nici... Ale najpierw musze zrobic cytrynki.


Witam na blogu nowe obserwujace - viola687, mieta, Ela Paszkiel, Mysia, Kasia.

W komentarzach o cytrynach na lapki do kuchni Asia-ESPRIT pytala mnie o material na jakim wyszywam... To bawelna, kupuje ten material w moim ulubionym sklepie po ok 8 euro. Na lnie tez bardzo lubie wyszywac ale tu niestety len jest dosc drogi. PS. Na lnie wyszywam alfabet.
Co do mulinek to ja kupuje w Polsce. Albo zamawiam w pasmanteriach internetowych albo kupuje mi je mama. Teraz nie pamietam dokladnie ile kosztuja ale po przeliczeniu cena ok 2,40 zl za sztuke to dla mnie cena przystepna. Przypomne Wam, ze tutaj za jedna pasemko place 1,10 euro.
Poza tym dziekuje Wam wszystkim za sledzenia mojego bloga i komentarze. Wszystkie sprawiaja zawsze wielka radosc i zachecaja do dalszej pracy. Dziekuje!!!


poniedziałek, 13 czerwca 2011

Jeszcze woreczki

Ten z oliwkami podoba mi sie najbardziej. W weekend powstaly cztery hafty na woreczki z lawenda. Wysle je 'na probe' do sprzedazy.
Ten z makami tez niezle wyszedl...
Ale te z lawenda bardziej mi sie podobaja...