piątek, 10 maja 2013

Torby trzy...

Dwa dni siedzenia przy maszynia do szycia przyniosly nastepujacy efekt - trzy torby.
Skromnie przyznam, ze podobaja mi sie wszystkie trzy i nie wiem, ktora jest najladniejsza...
'Mode de Paris' - romantyczna, slodka... Kremowy, prawie bialy material na wierzchu a w srodku kwiatki...
Wykonczona pliska skosna... Wyglada ladnie chociaz tego typu wykonczenia nie polecam poczatkujacym w szyciu.
 


Druga torba... Ten haft wykonalam myslac o uszyciu kosmetyczki... Ale jak zobaczylam ten material w kropy od razu polaczylam z nim haft i w glowie powstala torba paryska...



W srodku zwykly bialy material.


I torba numer trzy. Paryzanki to pierwszy haft jaki powstal w 2013 roku. Czasami dobrze jest cos wyszyc i potem gotowa prace schowac do szyflady. Niech czeka na swoj moment.
W srodku torba wykonczona jest bawelnianym materialem w serduszka.



Torby sa dosc duze i najlepiej prezentuja sie'wypchane'. Czyli w sam raz dla nas, zawsze zabieganych, zapracowanych, pelnych obowiazkow. Gdzie czesto torba jest zbiorowiskiem wszystkiego od portfela i telefonu zaczynajac a na zabawkach, ubraniach dzieci konczac... Czy i u Was tak jest?

PS. Dziekuje Wam wszystkim za komentarze dotyczace torby z parasolami. W tygodniu torba zostala sprzedana i poleci do Torunia...





niedziela, 5 maja 2013

Woreczki dla przedszkolakow

Dzis kolejne prace przeznaczone na jarmark. To bedzie moj pierwszy jarmark i sama nie wiem co mam szykowac. Dlatego robie wszystkiego po trochu. Dzis cos dla najmlodszych. Powstalo szesc haftow. Trzy dla dziewczynek i trzy dla chlopcow.
 







A z nimi uszylam woreczki do przedszkola.







czwartek, 2 maja 2013

Torba

Oj te parasole... Zaczelam je wyszywac, potem jak zawsze zabralam sie za cos innego i tak sobie lezaly i czekaly. W sobote postanowilam je skonczyc bo zostala tylko jedna pani do wyszycia. I oto one! Tu zdjecie zrobione wczoraj wieczorem, jeszcze przed prasowaniem.
 

Kilka zblizen.




Rano usiadlam do maszyny. Biale nici zostaly kupione wiec ruszylam z produkcja. I co powstalo? Torba. Miala byc dla mnie ale chyba sprzedam ja na jarmarku.



Tak jak Wam pisalam wczoraj postow w maju bedzie duzo bo dzialam duzo, wyszywam i szyje. I wole poswiecic jeden wpis na blogu jednej rzeczy czy jednemu haftowi.

środa, 1 maja 2013

Biscornu

Dzis tak szybciutko pokazuje Wam moje biscornu. Schematy otrzymalam od blogowej kolezanki z bloga http://hanulek.blogspot.it/ . Wyszylam je juz jakis czas temu ale pisalam Wam, ze w mojej przydomowej pasmanterii nie bylo guzikow... Tak wiec zamowilam je w pasmanterii 'na dodatek'. Wczoraj juz byly u mnie i moglam skonczyc biscornu.
Wszystkie cztery razem.
I potem kazde z osobna.
 





Na moim polu krzyzykowym bardzo duzo sie dzieje. Oprocz biscornu zrobilam i inne rzeczy, ktore najpierw musze uszyc. Wtedy je zobaczycie. dzis usiadlam do maszyny i co sie stalo? Skonczyla mi sie biala nitka do szycia! Jutro rano polece szybko do pasmanterii majac nadzieje, ze pan bedzie miec nici do szycia...
Tak wiec maj bedzie obfity w posty a i w odpowiedzi na komentarze kilku moich gosci napisze Wam troche o gazetach i hafcie krzyzykowym we Wloszech...

wtorek, 23 kwietnia 2013

Prezenty, zakupy, polfabrykaty...

Jak to ostatnio bywa czasu wiecznie mi brakuje a chcialam pokazac Wam troche rzeczy...
Po pierwsze zapraszam Was do nowopowstalego bloga mojej znajomej Eli. http://made-by-ela.blogspot.it/ Poznalysmy sie dzieki mojemu blogowi, mimo wielu kilometrow jakie nas dziela zrealizowalysmy razem kilka niewielkich projektow. Ela rozpieszcza mnie za kazdym razem jak mi cos przesyla... Czekam zawsze niecierpliwie i za kazdym razem to co otrzymuje sprawia mi wielka radosc. W zeszlym tygodniu tez cos dostalam... Same zobaczcie!
Trzy cudne kawalki. Polski len, ktory uwielbiam!
 

Filc, ktory bedzie potrzebny mi do zrealizowania kilku rzeczy. Kolory w rzeczywistosci sa troszke inne.

 
 Bobinki do koronek! Ela pisala o nich na swoim blogu. Jak na pierwsze bobinki to debiut calkiem udany... Ja tez musze takie zrobic!

 
 Ja widzicie same cuda dostalam. Do tego wszystko ladnie zapakowane, dopieszczony kazdy szczegol... Elu, dziekuje jeszcze raz!

W tygodniu kupilam material z ktorych powstana woreczki do przedszkola. Beda zrobione na jarmark, o ktorym Wam pisalam. Czasu juz niewiele ale mam nadzieje, ze uda mi sie zrealizowac takie moje male marzenie i miec swoje stoisko.


Kupilam nici, z ktorych powstaly serduszka i kwiatki :-) Jest jeszcze nitka w kolorze naturalnym ale nie zalapala sie do zdjecia :-)


Ten haft zrobilam na zamowienie.


A to hafty, ktore zrobilam jakis czas temu. Z nich powstana 'ksiazeczki' na igly.


I zblizenie na dwa, moim zdaniem, najladniejsze...



poniedziałek, 8 kwietnia 2013

Jeszcze parasole

Oj dawno mnie tu nie bylo ale to dlatego, ze siedze i wyszywam. Mam mnostwo pomyslow i niestety tylko dwie rece. Wyszylam troche pan z parasolami. Potem je odlozylam i zabralam sie za 'ksiazeczki' do igiel. Ale zobaczycie je jak beda juz uszyte.
W sobote wrocilam do parasoli ale juz wczoraj po poludniu znudzily mnie i zabralam sie za biscornu...
Brakuja  mi dwie panie ktore w tym tygodniu chcialabym skonczyc.
Moj problem polega na tym, ze mam tysiac pomyslow i chcialabym robic wszystko od razu.
 




 
Milego tygodnia Wam zycze, moze w koncu przyjdzie wiosna? U mnie ciagle deszczowo...
 
 

czwartek, 21 marca 2013

Parasole

To byla milosc od pierwszego wejrzenia... Pewnie kazda z Was ma tak czasami... buszujac w internecie widzi sie zdjcie, wzor, schemat i od razu wiadomo, ze TRZEBA go wyszyc! Te babeczki sa rewelacyjne! 
Znlazlam schemat ale potem zaczely sie schody. W legendzie podane sa tylko nazwy kolorow, bez numerow. Przeszukalam internet ale to nic latwego dobrac mulinki majac tylko ich nazwy. Troche sie udalo, reszte dobralam jak to sie mowi 'na oko'. W tym schemacie mozna bawic sie kolorami...


Dwa dni zajelo mi wyszycie pierwszej pani i oto efekt:




Zaraz zabieram sie za drugi parasol. Poki co rano uszylam poduszeczki na igly... 



Jak zawsze dziekuje za odwiedziny, komentarze i mile slowa! 
Milego pierwszego dnia wiosny Wam zycze! Chociaz w tym roku cos wiosna sie do nas nie spieszy... U mnie dzis w koncu pierwszy sloneczny dzien ale juz mowia o kolejnych opadach deszczu... 

'Przyjscie wiosny'
Naplotkowala sosna
Ze juz sie zbliza wiosna.
Kret skrzywil sie ponuro:
- Przyjedzie pewno fura...
Jez sie najezyl srodze:
-Raczej na hulajnodze.
Waz syknal: -Ja nie wierze,
Przyjedzie na rowerze.

Kos gwizdnal: -Wiem cos o tym,
Przyleci samolotem.
-Skad znowu - rzekla sroka - 
Ja z niej nie spuszczam oka
I w zeszlym roku w maju
Widzialam ja w tramwaju.
- Nieprawda! Wiosna zwykle
Przyjezdza motocyklem.

- A ja wam dowiode, 
Ze wlasnie samochodem.
- Nieprawda bo w karecie!
W karecie? Coz pan plecie?
Oswiadczyc moge krotko,
Ze plynie wlasnie lodka!

A wiosna przyszla pieszo.
Juz kwiatki za nia spiesza,
Juz trawy przed nia rosna
I szumia - Witaj wiosno!