piątek, 22 kwietnia 2011

Litera C - czesc druga



Po prawie miesiacu pracy haft wyglada tak jak na zdjeciu powyzej. Jak tylko skoncze zrobie zdjecia lepszym aparatem, kilka zblizen tez bedzie.



Tak jak Wam pisalam wczesniej wyszywa mi sie bardzo dobrze i jeszcze mi sie nie znudzilo. Co w moim przypadku jest dziwne... Osoby sledzace mojego bloga wiedza, ze zawsze wyszywalam kilka rzeczy naraz. Ale to, ze dobrze mi sie wyszywa nie znaczy, ze nie zaczne czegos innego... Chociaz najpierw chcialabym skonczyc ta litere. Bo sama jestem ciekawa efektu koncowego.
Ponizej gotowy juz material i nici do... 'okna' Powell'a... Wiedzialam, ze nie dam rady czekac :-) Powiedzialam sobie, ze najpierw skoncze literke i potem dla oderwania sie jeden dzien w tygodniu przeznacze sobie na wyszywanie dla mnie.



Zarazjuka Natali z bloga http://zarazjuka.blogspot.com/ przyznala mi wyroznienie. Dziekuje bardzo!!!





Mysia, Cyber Julka, Zarazjuka Natali, Izabela, Tayton, renataa25, Ania, Jagna, Marina, becia-b - dziekuje Wam za komentarze i komplementy!



Anulek - dziekuje za komplementy. Pewnie, kazdy z nas ma cos ciekawego do pokazania!


gopsta - powiem Ci, ze i ja nie moge sie juz doczekac konca...



Titania yng Nghymru - ja tez balam sie troche jak to bedzie wyszywac tak duza prace tylko brazami ale poki co pracuje mi sie bardzo dobrze



gocha - witam nowa wyszywajaca! Jezeli i w Twoim przypadku wyszywanie bedzie Twoja pasja badz spokojna, wyszyjesz prace, ktore teraz wydaja Ci sie niemozliwe do zrealizowania. Powodzenia!

czwartek, 14 kwietnia 2011

litera C - czesc pierwsza



Zgodnie z zapowiedzia dzis pierwsza odslona pracy o ktorej pisalam w ostatnim poscie. Zdjecia zrobione przed chwila wiec widzicie ile czasu zajmuje mi wyszywanie. Zaczelam wyszywac 28 marca, wiec to jest trzeci tydzien pracy...
Wyszywam na lnie w kolorze ecru nicmi DMC. Kolorow jest dziewiec... Same brazy... Do tego jest 'obwodka' w kolorze zlota.
Narazie wyszywa mi sie dosc dobrze. Chociaz troche mi przykro, ze caly wolny czas poswiecam na ta prace i nie wyszywam nic innego. W ubieglym tygodniu dostalam brakujace nici do 'Greek Window' Powella. Nie moglam sie doczekac zeby zaczac ten haft, poki co musi poczekac...



A to schemat. Cztery arkusze A4. Kolor zolty to czesc juz wyszyta. Mniej wiecej polowa.



Dziekuje Wam wszystkim za odwiedziny i komentarze. Witam tez nowe obserwujace. Ja od kiedy zaczelam ten haft poswiecam kazde wolne piec minut na wyszywanie. I czasami nie mam nawet chwilki na wlaczenie komputera. Chociaz blogi staram sie sledzic na biezaco.

czwartek, 7 kwietnia 2011

Herb's ABC...

Herb's ABC skonczone... W niedziele, dziesiec dni temu. Ale czemu nie pisalam wczesniej juz Wam wszystko wyjasniam... Skonczylam wyszywac w niedziele rano, bylo tylko kilka backstitchy do wyszycia. Po poludniu miala do nas przyjechac kuzynka meza, ktora tez wyszywa. Wiec chcialam skonczyc prace przed jej przyjazdem. Wyszyte, nawet nie zdazylam wyprasowac... I co sie stalo? Zachwycona haftem kupila go... Nie daly efektu tlumaczenia, ze to prezent dla kogos innego. Ok, kupila a ja bede musiala zabrac sie za jakis inny haft w tym stylu... Nawet nie mialam czasu zeby zrobic jakies porzadne zdjecia... Potem udalo mi sie zrobic 'torebeczke' na igly. Wazka wyszyta metalizowana nicia DMC. Podobaja mi sie te nici ale nie lubie nimi wyszywac. Ponizej efekt pracy. I co jeszcze? Aha mialam wytlumaczyc spoznienie. Wyzej wspomniana kuzynka przywiozla mi prace... Sama teraz nie wyszywa bo nie ma czasu i zapytala czy nie chce sobie zarobic. Kilka lat temu kupila zestaw liter, jeden schemat to jedna litera. Kupila caly alfabet... Jeden schemat to cztery arkusze A4. Praca bardzo duza i pracochlonna ale poki co pracuje mi sie dobrze. Zdjecia w kolejnym wpisie. Postaram sie tym razem napisac w przyszlym tygodniu. Bo od kiedy zabralam sie za ta prace to nawet czasu na wlaczenie komputera nie mam. Pozdrawiam Was serdecznie, dziekuje za odwiedziny i komentarze!!!

środa, 23 marca 2011

Herb's ABC



Praca nad haftem posuwa sie naprzod, brakuje juz niewiele. Dosc dobrze mi sie to wyszywa chociaz haft sklada sie z wielu malych drobiazgow. Trzeba ciagle zmieniac nici, jest bardzo duzo backstitchy. Praca bedzie prezentem dla mojego kuzyna, odnalezionego po prawie dziesieciu latach... Pamietacie pewnie, w grudniu zamiescilam link do jego strony internetowej. Karol tworzy bizuterie. Na Gwiazdke przeslal mi kilka swoich 'dziel'. I chociaz z poslizgiem wyszywam dla niego ten schemat. Mysle, ze w tym tygodniu uda mi sie skonczyc.


Teraz czekam na nici, jak tylko dojda i skoncze ten haft zabieram sie za 'Greek Window' Powella!!! Juz nie moge sie doczekac...


Witam nowe osoby na moim blogu - pola444, Dorfi, gazette94, Arkadija, chica - Witam Was wszystkie.


Dziekuje tez wszystkim za komentarze. Kazdy komentarz to wielka frajda i radosc, ze komus podoba sie to co tworze... Dziekuje!


Aga - faktycznie Vicenza to dla mnie poki co marzenia ale na te w Mediolanie chce powrocic.

środa, 16 marca 2011

Dzis bedzie dlugo...

Najpierw zaleglosci... Moja ostatnia praca posuwa sie naprzod. Powoli ale naprzod. Oto stan na dzien dzisiejszy.
Mysia - haft jest dla 'posiadacza'... Nie wiedzialam jaka prace wybrac. Ale mysle, ze taki neutralny haft do kuchni moze byc prezentem nie tylko dla kobiety.



Sprostowanie do mojego poprzedniego wpisu...
Igielnik jest juz gotowy. Moja wina, ze zostalo zle zrozumiane bo zapomnialam dodac to zdjecie. Igielnik zostal uszyty taka sama technika jak sie robi biscornu tylko ksztalt jest inny. W srodku wyglada tak:



No i jak zawsze zostal juz podarowany. Powedrowal do siostry mojego meza...

A teraz gwozdz programu - Michael Powell!!! Tak, tak, ten facet na zdjeciu to sam Michael Powell! W sobote wybralam sie do Mediolanu na tzw targi. 'Hobby Donna' - wszystko co dotyczy naszych ulubionych prac recznych - haft, patchwork, scrapbooking, koraliki itp. Wybralysmy sie (bylam z wczesniej wspomniana siostra meza) pelne nadziei. A tu nic nadzwyczajnego. Tylko trzy stoiska z haftem krzyzykowym, troche patchworkow i ponad polowa stoisk z koralikami... Duze, male, na wage, na sztuki, tego byl ogromny wybor. Najbardziej ciesze sie, ze poznalam Powella, bardzo sympatyczny, chociaz mowil tylko po angielsku, ja tylko po wlosku... Jakos sie dogadalismy, dostalam autograf i zrobilam zdjecia. Bo schematy moglysmy sobie tylko obejrzec, ceny byly wysokie. Za komplet (material, nici, schemat, tu nazywa sie to 'kit') trzeba bylo zaplacic ok 50 euro. Zakladki troche tansze, 15 euro. Ponizej zdjecia:

Autograf:


A to cudenka z innego stoiska. Marka nazywa sie 'Rovaris'. Wszystko wyszyte kolorem bordowym na lnie, dla mnie cuda!
Szkoda, ze na zdjeciach nie widac ich piekna!






Kolejne targi w listopadzie. Mimo, ze nie spelnily moich oczekiwan mam nadzieje pojechac...
Witam nowa obserwujaca - burana25 witaj!


czwartek, 10 marca 2011

w stylu country

W weekend wyszylam i uszylam sobie, jak to sie nazywa po polsku? Nie wiem... To takie cos na igly, moze igielnik?



I zaczelam nowa prace. Bedzie to prezent dla osoby, ktorej obiecalam haft w podziekowaniu za prezent, ktory otrzymalam.
Haft bedzie miec nietypowy rozmiar - szerokosc 12 cm, dlugosc 40 cm.
Zdjecia pracy w kolejnym wpisie.



piątek, 4 marca 2011

Prezent

Jeszcze cieply bo dopiero co skonczony. Prezent urodzinowy dla siostry mojego meza, jeszcze dzis pojdzie do nowego wlasciciela. Ja wyszylam ale to juz ona zadecyduje co z nim chce zrobic. Nie chcialam go oprawiac bo byloby to 'pojscie na latwizne'. Ale trzy ostatnie dni spedzilam z przeziebieniem i temperatura wiec glowy do myslenia nie mialam. Zobaczymy, pewnie razem wymyslimy cos bardziej oryginalnego.


Do wyszycia sukenki uzylam lnianych nici DMC, numer L223... Odradzam wszystkim wyszywanie tymi nicmi!!! Kupilam je kiedys z ciekawosci. Kolor bardzo mi sie podobal a i jestem ogromna fanka lnu. Ale tymi nicmi wyszywa sie bardzo zle. Nici sie placza, rwa... Chyba wiecej sie na nie nie skusze :-)



Kwiatki i ptaszek w oryginale byly to guziki... Ale nie mialam nic takiego wiec kawalki filcu mnie uratowaly :-) I tez prezentuja sie dobrze...